Boliwia

Wstęp

Komu się spodoba?

Kraj o największym odsetku miejscowej (indiańskiej) ludności w całej Ameryce Południowej. Widać to na każdym kroku - kobiety bardzo często ubierają się w tradycyjny strój (zwłaszcza na wsi). Choć Boliwia obfituje we wspaniałe cuda natury, to jednak jest to kraj wciąż trochę nieodkryty - turystów jest tu wyraźnie mniej niż w krajach sąsiednich.

Znajomość kraju

Spędziliśmy tu około trzech tygodni podczas podróży do Ameryki Południowej w wakacje 2014 roku (Dominik i Łukasz).

18 marca 2015

Dojazd z Polski

Najtańszym sposobem dostania się tutaj jest ultrapromocyjny przelot z Europy do któregokolwiek państwa w Ameryce Południowej. Kilka razy do roku zdarzają się promocje pozwalające kupić taki bilet poniżej 2000 zł w obie strony. Ofert takich szukajcie na fly4free.pl lub loter.pl.

4 listopada 2014

Transport na miejscu

Autobus

Zdecydowanie najważniejszy środek transportu. Dociera prawie wszędzie.

Ceny u najtańszych przewoźników są naprawdę niskie, u innych trochę droższe. Zazwyczaj (choć nie zawsze) wyższa cena oznacza większy komfort i (teoretycznie) większe bezpieczeństwo.

Ja w dzień wybierałem zazwyczaj najtańszą możliwą opcję, a w nocy najtańsze semi-cama, dające gwarancję, że nie jest to autobus zatrzymujący się w każdej wiosce po drodze. Ale w nocy zazwyczaj nie jeżdżą zwykłe autobusy, tylko:

  • semi-cama, czyli pół-łóżko - wygodny fotel z podnóżkiem, pozwalający znacznie odchylić siedzenie i całkiem przyzwoicie się wyspać (o ile nie jest się szczególnie wybrednym)
  • cama, łóżko - prawdopodobniej jeszcze większy komfort, ale nie próbowałem ;)

Jeśli mamy przed sobą długą trasę do przebycia, często warto wziąć autobus nocny. Ceny takich autobusów zazwyczaj nie są wcale droższe od dziennych, a można zaoszczędzić pieniądze za nocleg i przede wszystkim dzień czasu, który musielibyśmy poświęcić na podróż za dnia.

UWAGA! Nie na wszystkich trasach podróżowanie w nocy będzie bezpieczne. Decydując się na podróż nocą trzeba uważać na kradzieże bagażu. Obowiązkowo trzeba mieć wszystko cały czas przy sobie albo w bagażu nadawanym - który teoretycznie jest bezpieczny, ale na postojach warto sprawdzać co się z nim dzieje.

Przykładowe ceny najtańszych przejazdów (1 boliwiano to około 50 groszy):

  • La Paz - Potosi - 30-40 boliwiano
  • Oruro - La Paz - 10-20 boliwiano

W Ameryce Południowej miejscówka w autobusie to świętość. Na każdym bilecie wypisany jest nr miejsca które należy zająć. Jeżeli zajmiesz komuś miejsce, to najprawdopodobniej, w mniej albo bardziej uprzejmy sposób, poprosi cię o zwolnienie miejsca.

Dlatego zawsze przy kupnie biletu warto poprosić o odpowiadające nam miejsce (np. przy oknie). W autobusach typu panoramico polecam przednią szybę (nad kierowcą) - choć takie miejsca wykupują się najszybciej.

UWAGA! Podczas podróży w nocy polecam wziąć ze sobą naprawdę dużo ciepłych ubrań. Zwłaszcza na Altiplano. U tańszych przewoźników ogrzewanie działa słabo lub nie działa wcale!

Pociąg

Sieć kolejowa jest słabo rozwinięta. Ceny biletów są nieznacznie droższe od autobusowych, ale pociągi jeżdżą bardzo rzadko.

4 listopada 2014

Sposoby na nocleg

Hostal, Hospedaje

Najtańszy bezpieczny rodzaj noclegu w miastach i skupiskach ludzi. Najczęściej płaciłem w zakresie 30 - 40 boliwiano (15 - 20 zł), a lokale miały ciepłą wodę i Wi-Fi (o ile były w mieście).

Zazwyczaj warto iść do lokalu polecanego przez przewodnik (o ile odpowiada nam cena i standard), bo można zaoszczędzić sporo czasu.

Na Altiplano najtańsze lokale czasami mają słabe ogrzewanie lub nie mają go wcale. Wtedy może się przydać śpiwór (niekoniecznie najgrubszy), który w połączeniu ze stertą koców (które zazwyczaj są dostępne) da nam komfort termiczny.

Namiot

Najlepszy sposób na nocleg w górach i terenach odludnych. W takich miejscach raczej zupełnie bezpieczny (przynajmniej ja nie miałem żadnych nieprzyjemnych sytuacji i o takowych nie słyszałem). Podczas trekkingu w wystarczająco odludnym terenie (a takich jest pod dostatkiem) - jedyna możliwa opcja.

Chcąc spać na Altiplano (oraz w górach), należy mieć ze sobą bardzo ciepły śpiwór (dający komfort przy minusowych temperaturach), najlepiej puchowy.

Autobus

Jeśli mamy przed sobą długą trasę do przebycia, często warto wziąć autobus nocny - standardem jest wtedy fotel semi-cama, czyli pół-łóżko, gdzie można się przyzwoicie wyspać.

Ceny takich autobusów zazwyczaj nie są wcale droższe od dziennych, a można zaoszczędzić pieniądze za nocleg i przede wszystkim dzień czasu, który musielibyśmy poświęcić na podróż w dzień.

UWAGA! Nie na wszystkich trasach podróżowanie w nocy będzie bezpieczne. Decydując się na podróż nocą trzeba uważać na kradzieże bagażu. Obowiązkowo trzeba mieć wszystko cały czas przy sobie albo w bagażu nadawanym - który teoretycznie jest bezpieczny, ale na postojach warto sprawdzać co się z nim dzieje.

4 listopada 2014

Średnie koszty

Ceny

Jeden z najtańszych krajów Ameryki Południowej. Transport autobusowy (najtańszy) jest naprawdę tani.

Średni dzienny budżet

Żyjąc oszczędnie (najtańszy nocleg, transport, jedzenie), ale nie przymierając głodem i chcąc zobaczyć i przeżyć jak najwięcej: ok. 70 zł.

W górach i na trekkingu (wszystko samodzielnie): 15 zł.

4 listopada 2014

Formalności

Wizy

Niepotrzebne. Przy wjeździe do kraju deklaruje się orientacyjny czas pobytu - na podstawie tej deklaracji urzędnik decyduje jak długo mamy prawo przebywać na terenie kraju (wpisałem 20 dni, a dostałem pozwolenie na 30). Maksymalny czas pobytu bez wizy to 90 dni.

4 listopada 2014

Kwestie bezpieczeństwa

Na co uważać

Niestety jest to kraj gdzie kradzieże i napady na turystów zdarzały się relatywnie często. Ale nie ma co popadać w paranoję. Przestrzegając kilku zasad można ryzyko zmniejszyć niemal do zera. Najbardziej niebezpieczne są duże miasta (zwłaszcza La Paz), na wsi czułem się całkowicie bezpiecznie.

  • Nie wsiadać do nieznajomego auta - nie wolno brać taksówek z ulicy, ani pod żadnym pozorem nie wsiadać do obcego samochodu. Bandyci wymyślają różne pomysły na rabunek (np. udają nieumundurowanych policjantów, udają turystów, itd), ale wszystkie te pomysły łączy zasada, żeby ofiarę wsadzić do samochodu i wywieźć w jakieś ciemne miejsce, gdzie można ją bezkarnie napaść.
  • Po zmroku unikać ciemnych (dosłownie i w przenośni) miejsc. Chodzić szerokimi, dobrze oświetlonymi i nieodludnymi ulicami.
  • Ograniczyć do minimum chodzenie po mieście z całym dobytkiem Najlepiej zanieść wszystko od razu do hostalu. Na przechadzkę po mieście najlepiej zabierać jak najmniej dobytku (paszport też najlepiej zostawić w hostalu - w bezpiecznym miejscu).

Podróżując z plecakiem warto cały czas mieć na nim założony pokrowiec wodoodporny. Wygląda to źle, ale zniechęca kieszonkowców do grzebania w zewnętrznych kieszeniach plecaka.

Zdrowie

Informacji o szczepieniach i profilaktyce malarii (w regionach nizinnych) najlepiej szukać na: wwwnc.cdc.gov/travel lub u lekarza medycyny podróży.

4 listopada 2014

Pieniądze, kontakt ze światem i elektryczność

Pieniądze

Walutą jest Boliviano. Na dzień dzisiejszy 1 BOB = 0.49 PLN.

W większych miastach bankomaty są dostępne, ale na prowincji może nie być możliwości wybrania pieniędzy.

Troszkę korzystniej jest przywieźć ze sobą dolary niż euro. Banknoty do wymiany muszą koniecznie być nieuszkodzone. Nawet naddarcie 0.3 mm na zgięciu dyskwalifikuje banknot i sprawia, że w żadnym kantorze ani banku nie chcą go przyjąć.

Internet

Wi-Fi jest standardem w hostelach dla turystów oraz hotelach. Dostępne jest również w droższych lokalach gastronomicznych dla gringos.

Kafejki są bardzo rozpowszechnione, tanie, ale prędkość łącza najczęściej pozostawia wiele do życzenia.

Telefon

Roaming działa, aczkolwiek nie każda polska sieć będzie miała podpisaną umowę z każdym boliwijskim operatorem, więc czasami mogą być problemy z zasięgiem, nawet jeśli jakaś sieć jest dostępna.

Najtańszą opcją jest kupienie miejscowej karty SIM.

Na prowincji bardzo często nie ma zasięgu, zwłaszcza w bardzo słabo zaludnionych częściach kraju.

25 listopada 2014

Klimat i pogoda

Klimat

Na Altiplano (południowo - zachodnia część kraju) - położonym na wysokości ponad 3400 m - panuje bardzo suchy i górski klimat. W lipcu temperatury w dzień oscylowały w granicach 15 stopni, a w nocy spadały grubo poniżej zera.

W równinnych częściach kraju (reszta kraju) panuje tropikalny klimat (dwie pory roku: sucha i deszczowa).

Sezon i pogoda

Na Altiplano można przyjeżdżać cały rok, choć podczas naszej zimy jest tam najcieplej. 

Do pozostałych (nizinnych) regionów kraju najlepiej przyjechać podczas naszego lata (pora sucha).

5 listopada 2014

Ludzie, kultura, zwyczaje, języki, kuchnia

Język

Urzędowym językiem jest hiszpański - mówią nim prawie wszyscy (choć dla części społeczeństwa pierwszym językiem jest Quechua lub Aymara). Osobom nie znającym hiszpańskiego polecam nauczenie się przynajmniej kilkudziesięciu najprzydatniejszych zwrotów i słów, bo poza miejscami turystycznymi nikt tu nie mówi po angielsku.

A znając hiszpański, choćby tylko komunikatywnie, wyciągnie się z wyjazdu dużo więcej. Nie wspominając o możliwości rozmowy z każdym człowiekiem, miejscowi są dużo bardziej otwarci, życzliwi dla osób mówiących po hiszpańsku.

Kuchnia

Niestety jedna z bardziej monotonnych w Ameryce Południowej. Z regionalnych specjałów polecam empanady - zapiekane w cieście mięso, ser lub warzywa. Oprócz tego niestety króluje pollo con pollo* i inne fast-foody.

***

*pollo con pollo (hiszp. kurczak z kurczakiem) - tak przezywam wszystkie dania, w których bazę stanowi kurczak (z kośćmi) wrzucany do wody, na olej albo na ruszt. Proste w przygotowaniu i tanie. Powszechne w całej Ameryce Południowej. Miejscowi to uwielbiają - co potwierdza ilość lokali oferujących kurczaka oraz szumne nazwy w stylu Restaurante polleria. A ja po trzech miesiącach na tamtym kontynencie na kurczaka patrzeć już nie mogłem.

4 listopada 2014

Co warto zobaczyć?

Na razie podaje w formie haseł, w przyszłości postaram się rozwinąć temat szerzej.

  • Salar de Uyuni - idealnie płaska solna pustynia (wyschnięte słone jezioro - największe na świecie). Koniecznie trzeba zobaczyć - to jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc na świecie. Na środku znajduje się wyspa z olbrzymimi kaktusami. Bardzo ciężko do zwiedzenia samodzielnie - trzeba mieć własny środek transportu albo dużo czasu i próbować autostopu. W Uyuni samochodu nie da się wypożyczyć - informacja bardzo skrupulatnie sprawdzona. Lokalne agencje turystyczne organizują całodzienne wycieczki (po przystępnej cenie) albo kilkudniowe, połączone ze zwiedzaniem innych okolicznych atrakcji.
  • Park Narodowy Eduardo Avaroa - gejzery, kolorowe jeziorka, wulkany. Najprościej odwiedzić podczas kilkudniowej wycieczki z Uyuni połączonej z odwiedzeniem Salara. Aby zwiedzić samodzielnie trzeba mieć własny środek transportu (samochód, rower, nogi, itp.).
  • Park Narodowy Sajama (czyt. Sahama) - majestatyczne wulkany (np. Sajama, Parinacota) - można zdobywać albo tylko popatrzeć, gejzery, gorące źródła i przepiękne kamienne, zabytkowe kościółki, niekiedy zrujnowane. To chyba najbardziej malownicze miejsce w Boliwii jakie widziałem, a atmosfera małej wioski na końcu świata jest niepowtarzalna - turystów tu niewiele (poza sezonem prawie nie ma), wszyscy w wiosce się znają, są bardzo życzliwi dla turystów i nie traktują ich jak chodzące portfele.
  • Kopalnia srebra w Potosi - w czasach kolonialnych największa i najważniejsza kopalnia srebra na kontynencie, z której wywieziono niewyobrażalne ilości kruszcu do Europy. Obecnie wciąż czynna, choć działa już na wiele mniejszą skalę. Aby zobaczyć ją od środka, należy wykupić wycieczkę w lokalnej agencji turystycznej zapewniającej przewodnika i wszystko co potrzebne. Nie istnieje odgórny system zwiedzania, przewodnik po prosu oprowadza po czynnej kopalni, co daje możliwość porozmawiania z górnikami i zobaczenia w jak ciężkich warunkach pracują. Co do bezpieczeństwa, to była to chyba najbardziej ekstremalna "wycieczka" jaką kupiłem - jeśli coś złego podzieje się w kopalni - agencja za to nie odpowiada, korytarze często są bardzo niskie, czasami trzeba się nawet czołgać. Wrażenia murowane, ale nie każdemu się spodoba.
  • Camino de la Muerte - bardzo malownicza, wąska droga, która do niedawna (kiedy była jedyną drogą łączącą La Paz z Selvą) była najbardziej niebezpieczną drogą w kraju. Teraz już nie tak niebezpieczna, ale wciąż warta odwiedzenia - najlepiej na rowerze. Jeśli nie ma się własnego roweru najlepiej wykupić całodniową wycieczkę w lokalnej agencji turystycznej, która zapewnia wszystko co potrzeba.
  • La Paz - niesamowicie malowniczo położone miasto na zboczach stromej doliny (różnice pomiędzy najwyżej a najniżej położonymi dzielnicami sięgają 800 m).
  • Jezioro Titicaca
  • Kolonialna zabudowa: SucrePotosi
25 stycznia 2015

Góry, wspinanie, narciarstwo

Trekking

Kraj o przepięknej przyrodzie - zatem szczególnie polecam. Możliwy zarówno na pustynnym altiplano (np. PN Sajama albo wulkan Licancabur i okolice), w okolicach La Paz (np. Valle de la Luna), czy w okolicach jeziora Titicaca.

Wspinanie

Możliwe zarówno trudne wspinaczki na szczyty w Cordillera Real, jak i prostsze wejścia na wygasłe wulkany takie jak Sajama.

Sajama 6542 m (czyt. Sahama)

Najwyższy szczyt Boliwii (ciekawostką jest, że na szczycie rozegrano mecz piłkarski - najwyżej na świecie). Bazą wypadową jest wioska Sajama 4250 m - dojechać można autobusem z Patacamaya, lub wysiąść (przy zjeździe do wioski) z autobusu La Paz - Arica.

Wymaga użycia raków, czekana oraz liny - nie jest absolutnie niezbędna ale poprawia bezpieczeństwo podczas trudniejszego fragmentu na wysokości 6000 m (ekspozycja, strome penitenty, skała 0+) oraz przekraczając niewielkie szczeliny w czapie lodowej tuż pod szczytem.

Wspomniany sprzęt (a także uprzęże, karabinki, kijki, itp) można wypożyczyć w wiosce Sajama - jednak jego jakość pozostawia czasami wiele do życzenia. O wiele lepiej wziąć własny sprzęt - o ile ma się możliwość. Na miejscu można też wynająć miejscowego przewodnika (+ muły, kucharz, itp.).

Wybierając się samodzielnie trzeba mieć m.in namiot, śpiwory puchowe, kuchenkę, bardzo ciepłe ubrania (np. kurtka puchowa). Jedzenie można kupić w sklepie wiejskim (my tak zrobiliśmy) - ale jest to bardzo zły pomysł, brakuje bardzo wielu artykułów, a te które są, często są kiepskie (np. słodycze bez smaku). Dlatego najlepiej zrobić zakupy w dużym supermarkecie w La Paz.

Zdobywanie szczytu z wioski Sajama trwa standardowo trzy dni. Pierwszy dzień dojście do Campo Base, 4800 m (jest woda), drugiego dnia do Campo Alto 5600 m (jest lód do topienia), a trzeciego o świcie zdobycie szczytu i zejście do wioski.

Na miejscu nie działa żadne ratownictwo górskie!

4 listopada 2014

Lista przykładowych wyjazdów

Ameryka Południowa - Peru, Boliwia, Ekwador, Chile, Argentyna, Kolumbia

Całkowity koszt: ok 10 000 zł
Czas pobytu: ok 90 dni

Główne wydatki: najwięcej pochłonął transport na miejscu, wyżywienie oraz wycieczki zorganizowane (Pacaya-Samiria, Salar de Uyuni, Camino de la Muerte, kopalnie w Potosi) - bo lot transkontynentalny kosztował tylko 1100 zł w dwie strony.

25 stycznia 2015
comments powered by Disqus